Inspirowana Golden Rose Longstay Matte Lipstik

Inspirowana Golden Rose Longstay Matte Lipstik

Dzisiaj obiecany post o pomadce Golden Rose. Firma w swojej ofercie ma całkiem niezły asortyment, jednak największą popularność zyskały matowe pomadki do ust w płynie - Longstay Matte Lipstik. Nic dziwnego - są długotrwałe i pięknie wyglądają. 

Co w nich lubię, a czego nie? Dowiecie się o tym poniżej. 
Wybór kolorów jest spory, każdy znajdzie coś dla siebie, ja postawiłam na numer 05. Jest to bardzo ciemny róż, który daje efekt powiększonych ust i dodatkowo optycznie wybiela zęby. 

CO MÓWI PRODUCENT: 
Pomadka w płynie gwarantuje perfekcyjne, pełne pokrycie ust matowym kolorem przez wiele godzin, bez uczucia przesuszenia i lepkości. Lekka formuła wzbogacona w witaminę E i olej z awokado sprawia, że usta stają się niezwykle nawilżone i gładkie. Elastyczny aplikator i kremowa konsystencja zapewniają wygodne rozprowadzanie produktu. Po aplikacji należy odczekać chwilę, aby uniknąć rozmazania. Produkt łatwo można zmyć przy pomocy dwufazowego płynu do demakijażu.

CO POWIEM JA: 
Trwałość pomadek oceniam zdecydowanie na duży plus. Zawsze miałam problem z tym, że moje szminki zostawiały ślady na każdej szklance czy na policzku mojego ukochanego. W przypadku pomadek Golden Rose nie muszę się już o to martwić. Szminka trzyma się przez większość dnia, jednak gdy już zaczyna schodzić tworzy nieestetyczne plamy na ustach, które są dla mnie ogromnym minusem.
Nie wysusza ust - pomadka zawiera olejek z awokado, dzięki czemu zapobiega wysuszaniu ust i tak też jest, jednak przez to usta po aplikacji stają się lepkie, co mi nie do końca odpowiada. 
Szminka ma bardzo ładne delikatne opakowanie, jestem straszną minimalistką więc dla mnie jest idealne. 
Cena pomadki: około 20 zł.
Jak aplikować pomadkę? 
Sposób aplikacji matowej pomadki w płynie można znaleźć tutaj.
U mnie obyło się bez konturówki i uważam, że wcale nie jest ona potrzebna. Elastyczny aplikator świetnie sobie radzi, idealnie dopasowuje się do ust, dzięki czemu możemy nim nadać kształt ustom. Jeśli jednak nie macie wprawy, zalecam zakup konturówki. 
Ostatnio przeglądając portal Kobiece Porady, trafiłam na praktyczny poradnik w jaki sposób malować usta myślę, że Was zaciekawi. 

Podsumowując matowe pomadki do ust: 
Na plus:                                             
- dobrze na pigmentowana         
- trwała                                              
- nie wysusza ust 
- łatwa w aplikacji 
- ładne opakowanie 
- cena

Na minus:
- trudno schodzi
- pozostawia nieprzyjemne uczucie lepkości 

Zainspirowana Golden Rose Longstay Matte Lipstik, przedstawiam poniżej moją dzisiejszą stylizację. Czerwono-czarno. Zdecydowanie moja ulubiona klastyczna wersja, z połączeniem złotego i srebra (posiadając obrączkę i pierścionek zaręczynowy na palcu nie da się uniknąć tego połączenia,  ja bardzo je lubię, ale o tym innym razem). 
Płaszcz - Dresslily
Sukienka - Sinsay
Torebka - House
Bransoletka - Apart
Buty - CCC Lasocki 


Dajcie znać jaka jest Wasza opinia na temat pomadek Golden Rose Longstay Matte Lipstik.

Do następnego! 


Jogurt do ciała od E-Fiore

Jogurt do ciała od E-Fiore

Jogurt do ciała? Dla mnie zupełna nowość...

Nie lubię miodu (ile ja to już razy złościłam się na tatę, że każe mi go pić) Zazwyczaj kończyło się na tym, że go po prostu wylewałam, ale o tym ciii...). Pewnie znajdą się tu zwolennicy i będą mnie pouczać o właściwościach zdrowotnych miodu. Jednak i tak nie przekonacie mnie i nie wmówicie, że jest dobry. Więc nawet nie próbujcie.
Po mimo tej niechęci postanowiłam wypróbować jogurt do ciała o zapachu miodu i mleka. Chyba przekonały mnie do tego, jego właściwości regeneracyjne i wartości odżywcze dla ciała... 
INFORMACJE OD PRODUCENTA
Wyjątkowy jogurt do ciała MIÓD i MLEKO, lekki i słodki, pozostawia ciało jedwabiście gładkie.

Słodki, delikatny zapach miodu i mleka sprawi, że poczujesz się wyjątkowo. Ten kremowy jogurt, dzięki bogatej kompozycji swoich, naturalnych składników, łatwo się wchłania i zapewnia stałe nawilżenie wszystkim typom skóry. Zawiera naturalne, zmiękczające skórę proteiny jogurtowe oraz kwas hialuronowy, które pozostawiają skórę miękką i jedwabiście gładką. Receptura produktu została oparta na naturalnych masłach i olejkach.
Organiczny olej ze słodkich migdałów zmiękcza i satynowo wygładza skórę.
Organiczny olej z awokado ma działanie przeciwzapalne, głęboko nawilża, a także wspaniale zmiękcza i wygładza skórę.
Pantenol działa przeciw starzeniu się skóry, idealnie regeneruje ją i nawilża, chroniąc jednocześnie przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym. Działa leczniczo i skutecznie łagodzi skutki podrażnień i oparzeń słonecznych.
Aloes długotrwale wygładza, zmiękcza i wzmacnia skórę oraz głęboko nawilża i odżywia skórę suchą i przesuszoną w wyniku warunków środowiskowych.
Proteiny mleka, znane od czasów starożytnych ze swoich uzdrawiających właściwości, doskonale zmiękczają, nawilżają i wygładzają skórę, nawet w miejscach problematycznych, takich jak łokcie i kolana. Mają też głębokie działanie regeneracyjne, odżywcze i wzmacniające i poprawiają elastyczność skóry. Chronią przed przesuszeniem i podrażnieniami.
Miód regeneruje i utrzymuje młody wygląd skóry, uelastycznia.
Krem obłędnie, miodowo-mlecznie pachnie, relaksuje aromatem wszystkie zmysły, dobrze się wchłania, nie pozostawia na skórze tłustego filmu. Idealny po depilacji, opalaniu czy kąpieli w basenie.

MOJA OPINIA
Jogurt zapakowany jest w wygodnym plastikowym pudełeczku z wieczkiem. Ma bardzo ładną delikatną etykietę, dzięki czemu kosmetyk idealnie nadaje się na prezent. Konsystencja porównywalna do jogurtu naturalnego, chociaż gęstsza. Szybko się wchłania, nie pozostawiając mokrych plam na ciele. Zapach - miód i mleko. Niestety nie jest to mój gust jednak, przy dłuższym stosowaniu może się do niego przyzwyczaję. Skóra po zastosowaniu wygląda zdecydowanie na zdrowszą, zregenerowaną, nawilżoną i jest przede wszystkim miła w dotyku. Jestem zadowolona z działania, a także wydajności jogurtu.

Sposób użycia: Jogurt należy nanieść na czystą, suchą skórę, najlepiej wieczorem po kąpieli. Delikatnie wmasować.
Kupisz go: tutaj 
Ciekawa jestem, czy któraś z Was stosowała już jogurt do ciała od E-fiore. Dajcie znać czy przypadł Wam do gustu.

Do następnego!
Smoky eyes - kajal od EtnoSpa

Smoky eyes - kajal od EtnoSpa

Pierwszy raz będziecie mogli zobaczyć mnie w małej "akcji" tworzenia makijażu oczu krok po kroku. Ekspertką nie jestem, raczej samoukiem i jak to jest z samoukami - kiedy się staram żeby wyszło ładnie, wychodzi okropnie. Też tak macie? Tutaj powinnam Wam opowiedzieć o mojej życiowej wtopie, ale chyba sobie daruje...

Moim ulubionym makijażem jest zdecydowanie smoky eyes, idealny na wieczór oraz "wybicie" się z tłumu. Pięknie podkreśla spojrzenie i wydobywa jego głębie (u mnie tworzy efekt kocich oczu).
Czym tak naprawdę jest Smoky Eyes? To nic innego jak efekt "przydymionych" powiek. Żeby go wykonać używam następujących kosmetyków: czarny kajal, 3 cienie: ciemny i jasny brąz oraz perłowy i dobry tusz do rzęs. Dodatkowo żeby ożywić całość, można nałożyć delikatnie brokat. W dzisiejszym poście pokaże kajal od firmy EtnoSpa oraz cienie z Revolution. Mam nadzieję, że całość się Wam spodoba. 
Zacznę od małej prezentacji kosmetyków z których korzystam robiąc Smoky Eyes.
Paleta cieni Revolution, mieści 32 matowych odcieni, które są przeznaczone do codziennego użytku, jak również do tworzenia okazjonalnych makijaży. Delikatna konsystencja łatwo się rozprowadza i pozostanie na powiece przez długi czas. W paletce znajduje się pełnowymiarowe lusterko, które przydatne jest podczas tworzenia makijażu. 
Kajal Lakme, to ziołowa kredka do oczu o kremowej konsystencji. Długo utrzymuje się na oczach oraz jest wodoodporny. Odpowiednia konsystencja pozwala na wykonanie idealnego makijażu. Nadaje oczom wyrazisty i piękny wygląd. 
Tusz do rzęsy, aktualnie stosuje pogrubiający tusz do rzęs Sexy Pulp z Yves Rocher, który doskonale sprawdza się podczas malowania tego typu makijażu. 
Wiecie już jakich kosmetyków używam, więc teraz przejdźmy do wykonania Smoky Eyes
Na zdjęciach tekst jest mało widoczny dlatego jeszcze raz opiszę wszystko krok po kroku.
Krok 1 - beżowym cieniem maluję dokładnie całą powiekę.
Krok 2 - brązowy cień nakładam na połowę powieki, do załamania.
Krok 3 - czarną kredką maluje połowę powieki.
Krok 4 - pędzelkiem rozcieram kredkę, starając się żeby nie było prześwitów.
Krok 5 - dokładnie tuszuję rzęsy. Jeśli chcesz by rzęsy były mega gęste proponuje dokleić sztuczne (ja sama jeszcze nie próbowałam).
A jak prezentuje się całość???
Podoba się mój "koci" makijaż? W następnym poście dowiecie się jaka jest moja opinia na temat pomadek Golden Rose, jedną z nich prezentuję na powyższych zdjęciach.

Do następnego! 
Indigo - Home Spa FEMME FATALE

Indigo - Home Spa FEMME FATALE

Kilka dni temu od firmy INDIGO otrzymałam przesyłkę, w której znalazły się pięknie pachnące kosmetyki do pielęgnacji ciała i paznokci. Prawdę mówiąc, jak do tej pory firma ta była mi dobrze znana z lakierów do paznokci. Ku mojemu zaskoczeniu, w swojej ofercie posiada wiele innych fantastycznych kosmetyków, a wśród nich znajdują się między innymi: balsamy do ciała, kremy do rąk, olejki do kąpieli czy perfumy. Poniżej pokażę Wam zawartość zestawu INDIGO HOME SPA FEMME FATALE i postaram się opisać  każdy z produktów. 
W zestawie INDIGO HOME SPA FEMME FATALE możemy znaleźć: balsam do ciała, masło Shea, oliwkę do skórek i Indigo Sample Collection w którym znajdują się próbki wszystkich kremów do rąk oraz balsamów do ciała firmy Indigo (fajny pomysł, dzięki któremu możemy poznać swój ulubiony zapach). Dodatkowo dzięki uprzejmości Pani Dominiki, otrzymałam Serum z Mirrą. Wszystkie kosmetyki są mocno perfumowane, ale jak dla mnie bomba. Zapach utrzymuje się przez wiele godzin, a na ubraniach zostaje do następnego dnia, musicie sami to sprawdzić, żeby się przekonać. A ja tymczasem przedstawię Wam produkty zaczynając od mojego ulubieńca. 

O wszechstronnym działaniu Masła Shea już kiedyś było (klik), wówczas opisywałam, że mam kłopot z naturalnym zapachem oleju. Po otrzymaniu przesyłki od Indigo, zapach nie jest już problemem, a nawet więcej - jest piękny, a działanie równie skuteczne. Efekty na włosach można zauważyć już po pierwszym stosowaniu - włosy wygładzone i odżywione. Natomiast skóra staje się miła w dotyku i pełna blasku.

Co mówi producent?
Masło Shea Indigo - posiada wybitne zdolności regenerujące. Ze względu na swój naturalny skład – kombinację kwasów występujących w warstwie rogowej naskórka – działa jak leczniczy balsam.
Jest intensywnym kompresem dla skóry, a jednocześnie pozwala jej oddychać, ponieważ nie zatyka porów. Stymuluje aktywność komórek, zwiększa ukrwienie skóry – jeśli jest używane regularnie, skutecznie przeciwdziała tworzeniu się zmarszczek. Działa antybakteryjnie, przeciwzapalnie, przyspiesza gojenie się ran. Zapobiega rozstępom oraz leczy te, które powstały. Posiada naturalny filtr UV. Chroni przed wiatrem, zimnem, ostrym słońcem. Dodatkowo jest rewelacyjnym serum do włosów oraz balsamem do ust. Perfumowane przepięknymi perfumami Indigo.

Jak stosować na włosy? 
Masło wcieramy we włosy, zakładamy ciepły ręcznik na 15 minut, następnie tradycyjnie myjemy głowę. 

Bluzka - ZAFUL 

Piękny zapach perfum Indigo mocno wyczuwalny jest również w przypadku balsamu. Konsystencja kremu jest lekka i przyjemnie się rozprowadza, ponadto szybko się wchłania. Skóra po zastosowaniu jest wygładzona, nawilżona i ożywiona. Aplikując produkt na całą skórę, możemy być pewni, że wybijemy się na "pierwszy plan". 
  
Co mówi producent?
Perfumowany balsam do ciała Indigo o przepięknym zapachu Femme Fatale Kobiecy, uwodzicielski zapach Femme Fatale to prawdziwa uczta dla zmysłów. Zapach został skomponowany z rzadko spotykanych nut, które razem dały wyjątkowo kobiecy i zmysłowy aromat. Nawilża i wygładza Twoją skórę pozostawiając ją lekko perfumowaną. Przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji skóry. Likwiduje uczucie szorstkości i koi skórę. Dzięki lekkiej formule balsam łatwo się rozprowadza i bardzo szybko wchłania nie pozostawiając tłustego filtru.
Balsam kompleksowo pielęgnują suchą skórę, wyrównuje jej koloryt i sprawia, że jest elastyczna, jędrna i gładka. 


Żeby skórki naszych paznokci nie ucierpiały podczas manicure hybrydowego, musimy zaopatrzyć się w oliwkę, która nawilży, natłuści, odżywi i zregeneruje je. Zdecydowanie mogę Wam polecić oliwki Indigo, które są top sellerem na rynku. Piękny zapach pozwala w subtelny sposób wykończyć rytuał manicure, a bogata konsystencja nada skórkom zdrowy wygląd.


To 14 mini kremików do rąk i balsamów, zamkniętych w małych saszetkach. Jest to świetny sposób na poznanie wszystkich zapachów oferowanych przez Indigo i wybranie swojego ulubionego. 


Ostatnim produktem, jest Serum do Paznokci z Mirrą - gwarancja wzmocnionych paznokci i nawilżenia suchych skórek. 

Co mówi producent? 
W Starożytności mirra była ceniona na równi ze złotem, nazywano ją "Skarbem Wschodu". Używano jej w magii, medycynie i rytuałach religijnych. Dzisiaj mirrę utożsamia się z energią kobiecą: jest ciepła, balsamiczna i kojąca. Indigo Serum z Mirrą to luksusowy preparat i najlepszy kosmetyk, który pozwala pielęgnować paznokcie oraz skórki w sposób kompleksowy i profesjonalny. Połączenie receptury znanej od wieków oraz innowacyjnej formuły doskonale odżywia i regeneruje suchą skórę, pozwalając odzyskać wyjątkową gładkość, elastyczność skóry oraz mocne i piękne paznokcie

Mam takie szczęście, że w przeciwieństwie do włosów moje paznokcie są bardzo mocne i nie rozdwajają się. Może jest to zasługa wszystkich suplementów, które stosowałam, a może tak już po prostu mam. Jednak lubię gdy moje paznokcie i dłonie wyglądają na zadbane, więc absolutnie nie odmówiłam sobie stosowania Serum z Mirrą, które przede wszystkim zaskoczyło mnie pięknym aromatem, oraz szybkością działania - brak suchych skórek. 
Indigo Home Spa to idealny zestaw prezentowy dla mamy lub przyjaciółki, a jeśli lubisz sama sprawiać sobie przyjemność, to kosmetyki Indigo na pewno Cię nie zawiodą. 

Do następnego! 
Natural for you

Natural for you

Ponownie przychodzę do Was z kosmetykami od mojej ulubionej firmy E-fiore. Tym razem przedstawię dwa produkty z serii Natural for You - szampon do włosów zniszczonych oraz żel do higieny intymnej. Oba sprawdzają się doskonale, są wydajne i pięknie pachną, ale o tym poniżej. 


Organiczny szampon do włosów to połączenie naturalnego oleju kokosowego z proteinami  jedwabiu i mleczkiem pszczelim. Przeznaczony do włosów suchych, zniszczonych, pozbawionych blasku. Szampon stworzony dla tych, którzy cenią sobie prawdziwie, naturalne kosmetyki . W jego składzie nie ma SLS, SLES-ów, silikonów, parabenów i EDTA. Szampon nadaje włosom miękkości, gładkości i blasku. Olej kokosowy nawilża i odżywia włosy, proteiny jedwabiu je wygładzają, a mleczko pszczele otula kosmki blaskiem i miękkością. 0%  SLS, SLES-ów, 0%  Parabenów, 0%  Silikonów.

Szampon mieści się w plastikowej buteleczce z pompką, dzięki czemu aplikacja produktu jest bardzo łatwa. Kremowa konsystencja szybko się pieni i pięknie pachnie, sprawiając, że kąpiel staje się przyjemniejsza. Po umyciu włosy są czyste, lśniące, miękkie i delikatnie pachną. Zdecydowanie jest szampon, który wskakuje na moją listę ulubieńców. 


Organiczny żel do codziennej pielęgnacji okolic intymnych, skutecznie i delikatnie oczyszcza, odświeża skórę oraz koi podrażnienia. Został oparty na prostej, naturalnej recepturze, wzbogaconej o olejek lawendowy, d-pantenol i kwas mlekowy, aby wspomagać procesy regeneracji podrażnionej skóry okolic intymnych. Olejek lawendowy odświeża, koi skórę, ma właściwości przeciwbakteryjne. D-Pantenol wykazuje działanie gojące, łagodzące podrażnienia. Kwas mlekowy zapewnia odpowiednie utrzymanie pH, a także działa nawilżająco. 99% wszystkich składników jest pochodzenia naturalnego. Nie zawiera: mydła, SLS, SLES, barwników, parabenów i alergenów Produkt o delikatnym, naturalnym zapachu olejku lawendowego, bezpieczny dla osób z wrażliwą skórą, do codziennego stosowania.

Muszę przyznać, że jak do tej pory miałam swój jeden ulubiony żel do higieny intymnej i żadnego innego nie używałam. Jednak seria Natural for You przekonała mnie do siebie także w tym przypadku. Lawenda ma w sobie to coś... zawsze mnie zauroczy - silny aromat, któremu nie potrafię się oprzeć. Dodatkowo kremowa konsystencja, żelu świetnie się pieni, oczyszczając i odświeżając skórę. 
Dajcie znać czy znacie te produkty. 

Do następnego! 
Copyright © 2014 DYED BLONDE , Blogger